Maria Gąszczak

Głomsk
Szkoła
O patronce
Wspomnienia
nasza-klasa.pl
2008/2009
2007/2008
Kalendarz
 . Imprezy
Pedagodzy
Dzieci
Podręczniki
Mapy
Linki
Maria Gąszczak

 

  Szkoła w Głomsku - budynek

Maria Gąszczak urodziła się 18 grudnia 1914 roku w Dortmundzie w Westfalii. Była córką polskiego robotnika wychodźcy. Uczęszczała do szkół niemieckich, ale rodzice dbali o jej wychowanie w polskim duchu narodowym.

W 1929 roku Związek Polskich Towarzystw Szkolnych w Niemczech wystarał się o stypendium i wysłał ją do Seminarium Nauczycielskiego w Lesznie. Po otrzymaniu dyplomu nauczycielki szkół powszechnych odbyła roczną praktykę pedagogiczną w Polsce.

Rozmiar: 19576 bajtów  Rozmiar: 20726 bajtów  Rozmiar: 19119 bajtów

W 1935 roku została zatrudniona w Polskiej Szkole Prywatnej w Głomsku koło Złotowa na Pomorzu Zachodnim.

W całym powiecie dała się poznać jako dobra wychowawczyni i organizatorka życia kulturalnego. W założonych przez siebie zespołach artystycznych prowadziła zajęcia z kultury żywego słowa, reżyserowała sztuki sceniczne, uczyła śpiewu, pracowała w młodzieżowych zespołach sportowych. Uczyła również na kursach gospodarstwa domowego.

Działała w:

  • Związeku Polaków w Niemczech,
  • Związku Harcerstwa Polskiego,
  • Polskim Towarzystwie Szkolnym w Złotowie.

Często przebywała z harcerzami w świetlicy, na boisku, na wycieczkach i obozach.

Rozmiar: 19783 bajtów  Rozmiar: 20160 bajtów  Rozmiar: 23475 bajtów

Za pogodę ducha i bezinteresowność była lubiana i ceniona zarówno przez młodzież jak i osoby starsze. Uczyła patriotyzmu i poszanowania tradycji. Wieką pomocą w tej pracy była polska literatura i czasopisma

  • "Mały Polak w Niemczech"
  • "Młody Polak w Niemczech"
Przekazywała również spostrzeżenia poczynione w czasie wycieczki nauczycieli polskich z Niemiec w której uczestniczyła w 1937 roku. Poznała wtedy: Poznań, Warszawę, Częstochowę, Białowieżę, Pńsk i wiele innych miejscowości.

Niestety na działalność Gąszczakówny zwróciło uwagę również gestapo i organizacja Bund Deutscher Osten. Gdy w sierpniu 1939 roku władze hitlerowskie zamknęły szkołę polską w Głomsku, otrzymała nakaz natychmiastowego opuszczenia wioski.

W tej sytuacji wyjechała do Berlina i zatrzymała się u Jadwigi Neumannowej, która wielokrotnie pomagała polskim studentom i działaczom w Niemczech. Niebawem Maria Gąszczak została aresztowana przez gestapo i wywieziona do obozu koncentracyjnego. Dzięki nieformalnym staraniom wróciła jednak na wolność. Tym razem zamieszkała u Marianny Przybyłowej, również w Berlinie. Pozostawała pod ścisłym nadzorem policyjnym.

Ponieważ znała doskonale zarówno język polski jak i niemiecki zatrudniono ją w państwowym urzędzie kontroli listów (Reichsbrifprüfstelle). Zadaniem jej było tłumaczenie z języka polskiego na język niemiecki listów przysyłanych do obywateli niemieckich polskiej narodowości, oraz listów wysyłanych do rodzin przez polskich robotników przymusowych. Wszystkie listy o treści politycznej i antyhitlerowskij miała obowiązek zatrzymać i przekazywać gestapo, ale w trosce o bezpieczeństwo adresatów i nadawców (a także ich rodzin) listy takie niszczyła. W ten sposób wielu Polaków uchroniła przed represjami a nawet uratowała im życie.

Gdy berlińskie gestapo otrzymało od podobnych placówek w Złotowie i Pile nowe informacje o patriotycznej działalności Gąszczakówny, została zwolniona z Reichsbrifprüfstelle. Wówczas otrzymała skierowanie do jednego z berlińskich przedsiębiorstw budowlanych.

W czerwcu 1942 r. aresztowano ją ponownie i wtrącono do więzienia policyjnego przy Alexanderplatz w Berlinie. Poddana długotrwałym przesłuchaniom i torturom, nie załamała się.

W 1943 roku wytoczono Gąszezakównie proces przed Trybunałem Ludowym (Volksgerichtshof). Oskarżono ją o zdradę stanu, szerzenie irredenty (haseł separatystycznych) oraz o działanie na szkodę III Rzeszy przez niesumienne wykonywanie pracy w Reichsbrifprüfstelle i przedsiębiorstwie budowlanym. Została wprowadzona na salę rozpraw z czarną opaską na ramieniu co wskazywało, że otrzyma wyrok śmierci.

Stanęła przed hitlerowskim sądem bez trwogi i zachowała się do końca z godnością. Rozprawa trwała zaledwie kilkanaście minut. Hitlerowski sąd dla takich jak Gąszczakówna miał tylko jedną karę: wyrok śmierci. >Gdy hitlerowski sędzia zapytał ją, czy żałuje swych czynów, odpowiedziała stanowczo i z podniesioną głową:

    " Tak! Żałuję, że tak mało mogłam dla sprawy polskiej pracować.
    Czy myślicie, że ja was będę o łaskę prosić?
    Jestem dumna, że jako Polka mogę dla Polski umrzeć".
W kilka minut później ogłoszono wyrok - karę śmierci przez ścięcie.

Próbował Marylę bronić - tak ją nazywali krewni, przyjaciele i znajomi - adwokat Alojzy Glugla, rodem z Buczka Wielkiego na Ziemi Złotewskiej. Gdy przywieziono bohaterską nauczycielkę do berlińskiego więzienia w Plötzensee, chciał wznowić postępowanie karne, aby za wszelką cenę uratować jej życie. Niestety 7.VIII.1943 roku na dziedzińcu w Plötzensee wyrok został wykonany.

Fakt ten stwierdza akt zgonu sporządzony przez Urząd Stanu Cywilnego dla dzielnicy Berlin - Charlottenburg dnia 29.IX.1943 roku pod numerem 51/37. Hitlerowska gilotyna przecięła na zawsze młode i wierne Polsce życie. Nie wiadomo nawet, gdzie Maryla została pochowana. Zapewne w jakiejś zbiorowej mogile.

Jej imię wciąż żyje we wdzięcznej pamięci mieszkańców Ziemi Złotowskiej, a szczególnie mieszkańców Głomska.

www.glomsk.webpark.pl